Księża w nieprzerwanej służbie

Już trzecie stulecie lwowski kościół św. Antoniego nieprzerwanie służy chwale Bożej. Był on świadkiem wielu burzliwych chwil dziejowych, oraz radosnych i smutnych zdarzeń przewalających się przez miasto. W 1946 r. arcybiskupstwo łacińskie usunięto ze Lwowa i większość kościołów rzymsko-katolickich zamknięto. Kościół św. Antoniego stał się szczególnym wybrańcem losu — pozostał jednym z dwóch nieprzerwanie czynnych kościołów we Lwowie.
Oddanymi opiekunami kościoła św. Antoniego byli jego proboszczowie i duszpasterze. W pierwszym okresie okupacji sowieckiej opiekę sprawował jego długoletni proboszcz, ks. Walenty Dubiel, zmarły 14 stycznia 1941 r. Za jego to czasów w pomieszczeniach plebanii kościoła św. Antoniego mieściła się przez pewien czas kuria metropolitalna, gdzie urzędował abp Bolesław Twardowski, usunięty w grudniu 1939 r. przez władze sowieckie ze swojej rezydencji arcybiskupiej przy ul. Czarnieckiego 32. Następnie proboszczem był ks. Józef Czapran, który po wojnie, opuścił kościół św. Antoniego i w 1946 r. wyjechał do Polski, gdzie zmarł 31 maja 1972 r. w Gorzowie Wielkopolskim. Szczęśliwie po jego wyjeździe nie zamknięto kościoła, gdyż rozpoczął sprawować nad nim opiekę ks. Hieronim Kwiatkowski już wcześniej przybyły z Żydaczowa (święcenia kapłańskie otrzymał w 1938 r.).

hieronim-kwiatkowski

On to w wielkiej mierze przyczynił się do tego, że świątynia była nadal czynną. W okresie nasilenia się represji antyreligijnych ks. H. Kwiatkowski został 16 grudnia 1949 r. aresztowany i wywieziony na Syberię. Dopiero w grudniu 1956 r. został ostatecznie wypuszczony z więzienia i musiał wyjechać do Niski. Wkrótce potem wyjechał do Włoch, gdzie jako emeryt mieszkał w Rzymie. Kościół św. Antoniego tylko przez kilka tygodni był bez duszpasterza, szczęśliwie 5 stycznia 1950 r. powrócił z zesłania ks. Ignacy Chwirut, kanonik lwowskiej Kapituły katedralnej. On to wkrótce otrzymawszy pozwolenie od władz sowieckich na osiedlenie się we Lwowie, został długoletnim duszpasterzem w kościele św. Antoniego.

ignacy-chwirut

Obowiązki te spełniał do czerwca 1969 r. kiedy to złożony chorobami i wycieńczony zsyłką przekazał swoje funkcje przy kościele wychowankowi Wyższego Seminarium Duchownego w Rydze, ks. Kazimierzowi Mączyńskiemu. Ks. Ignacy Chwirut zmarł 4 lata później, 11 marca 1973 r. Ks. K. Mączyński już wcześniej przybył z Łotwy na ziemię lwowską. W 1966 r. objął funkcje proboszcza w kościele farnym w Samborze. Po objęciu nowych obowiązków w kościele św. Antoniego w 1969 r. pełnił dalej swoje funkcje w Samborze do lipca 1990 r. Ks. K. Mączyński, tak jak wielu kapłanów pracujących wtedy na tych ziemiach, opiekował się równocześnie kilkoma świątyniami, a więc od lutego 1967 r. spełniał też przez 16 lat obowiązki duszpasterskie w kościele parafialnym w Mościskach.

pobrane

W lwowskiej parafii św. Antoniego pracował bardzo ofiarnie i byt inicjatorem renowacji i upiększenia tej świątyni. Gdy z końcem lat 80-tych rozpoczęły się przemiany polityczne i nastąpiły okresy „przebudowy”, niosące wolność religijną, ks. K. Mączyński stał się przez kilka miesięcy opiekunem ponownie otwartego 13 maja 1989 r. kościoła w Rudkach, a następnie dojeżdżał przez pół roku do oddanego 23 grudnia 1989 r. kościoła św. Bartłomieja w Drohobyczu. Ks. K. Mączyński do końca swojej działalności na ziemi lwowskiej zachował łacinę przy odmawianiu Modlitwy Pańskiej we Mszy świętej. Przemiany polityczne we wschodniej Europie odczuł szybko kościół św. Antoniego. Oficjalnie mogli już odwiedzać go dostojnicy hierarchii kościelnej. W dniu Wszystkich Świętych, 1 listopada 1989 r. kościół odwiedził po raz pierwszy od czasów wojny i odprawił tu uroczyste nabożeństwo ks. biskup Marian Jaworski, ówczesny Administrator Apostolski archidiecezji lwowskiej z siedzibą w Lubaczowie.
Większość księży pracujących na ziemi lwowskiej w latach 70-tych i 80-tych stanowili wychowankowie seminarium ryskiego.
1
Do nich też należał ks. Kazimierz Mączyński, który jako jeden z pierwszych przybył tutaj z diecezji ryskiej, aby zaradzić brakowi duszpasterzy rzymsko-katolickich w nielicznych nie zamkniętych kościołach, w ciężkim okresie nacisku antyreligijnego, wywieranego przez władze sowieckie. Kościół św. Antoniego doczekał się nadejścia osobliwej chwili —odnowienia lwowskiego arcybiskupstwa przez papieża Jana Pawła II w dniu 16 stycznia 1991 r. oraz mianowania ks. bp. Mariana Jaworskiego arcybiskupem łacińskim archidiecezji lwowskiej w jej nowych granicach. Rok ten przyniósł kościołowi św. Antoniego wielkie zmiany. Gdy nastał wolny napływ duszpasterzy z Polski, ks. K. Mączyński postanowił powrócić do swoich ojczystych stron, na Łotwę. Lwowska świątynia utraciła długoletniego opiekuna i dbałego gospodarza, pilnie starającego się o zachowanie jej w stanie świetności. Po 22 latach poświęconych duszpasterzowi w łyczakowskiej świątyni ks. Kazimierz Mączyński wyjechał na stałe do Rygi, aby objąć tam parafię pw. Chrystusa Króla. W niedzielę 25 sierpnia 1991 r. po uroczystej mszy świętej parafianie kościoła św. Antoniego serdecznie pożegnali swojego długoletniego duszpasterza. Opiekunem parafii św. Antoniego został franciszkanin ojciec Lucjan Szymański z Krakowa. W ten sposób pieczę nad kościołem rozpoczął sprawować duchowny z zakonu, który kiedyś był w posiadaniu tej świątyni. Od 1995 r. oo. franciszkanie otrzymali na stałe swój kościół, a proboszczem i gwardianem został mianowany ojciec Władysław Lizun.
Na terenie kościoła ożyła działalność duszpasterska i charytatywna, a przybyłe z Polski zakonnice rozpoczęły systematyczną naukę religii. Obecnie lwowski kościół św. Antoniego przypomina, iż od czasu jego konsekracji za rządów papieża Klemensa XII (1730-1740) pomimo burz dziejowych przechodzących nad nim, nieprzerwanie służy Ludowi Bożemu.